Czy warto ukrywać emocje towarzyszące wystąpieniom publicznym?

Czy warto ukrywać emocje towarzyszące wystąpieniom publicznym?

Są minimum dwie szkoły. Jedna mówi, że tak, druga, że nie.

Zanim przedstawię moją perspektywę zdefiniujmy, jakie dokładnie są przyczyny stresu podczas autoprezentacji.
 
Stres, czyli potoczna nazwa silnych emocji, które nam towarzyszą, bywa szczególnie uciążliwy w kontekście wystąpień publicznych, ponieważ potrafi sparaliżować prelegenta i pokrzyżować jego plany.
 
Kiedy dopytuję osoby „stresujące się” wystąpieniami publicznymi, „co dokładnie Cię stresuje” często słyszę:
– szef zlecił mi zrobienie prezentacji, ale nie wiem co powiedzieć;
– jestem przygotowany merytorycznie, ale nie wiem co zrobić z rękami;
– a co, jak się pomylę;
– a jeśli zapomnę co chce powiedzieć;
– oni wszyscy będą na mnie patrzeć;
– obawiam się kompromitacji;
 
Gdy dopytuję dlaczego powyższe rzeczy Cię stresują zazwyczaj słyszę „bo mi zależy, żeby dobrze wypaść”.
 
Czy tobie również zależy by dobrze wypaść podczas wystąpienia?
 
Jeśli tak, to trzymaj się poniższych zasad:
 
– zawsze bądź przygotowany do wystąpienia,
– zawsze przećwicz je kilka razy,
– zawsze występuj dla ludzi nie dla siebie,
– zawsze daj z siebie 100%,
– nigdy się nie tłumacz, że się stresujesz 😉
 
WAŻNE! Nigdy nie tłum emocji, ale pozwól im odejść.
 
Powodzenia!

AUTOR

PIOTR PYTEL

Codziennie pracuję nad tym, by to, co wypowiedziane było właściwie usłyszane. Wie jak budować i przedstawiać historie, które inspirują, przekonują, angażują i prowadzą do zamierzonego celu. Tą wiedzą i zdobywanym od 20 lat doświadczeniem dzielę się jako ekspert z zakresu wystąpień publicznych oraz autor.
W swojej karierze przeszkolił kilka tysięcy osób z wystąpień publicznych. Obsługiwał takie marki jak: COMARCH, ING, WARTA S.A., ULTIMO, POCZTA POLSKA, OKNPLAST, IKEA.